Na prawdziwego schabowego jeszcze przyjdzie czas :) A tymczasem, jeżeli chcecie spożyć obiad z chudszym mięsem i nieco innym smakowo niż wieprzowina, to jak najbardziej polecam.
U nas ten obiadek jest absolutnym hitem, szczególnie dla mojego Narzeczonego :D Mógłby jeść codziennie, zawsze, gdy zrobię na obiad coś, za czym on nie przepada lub jakąś zupę, to alternatywnie on przyrządza sobie takiego oto kotleta :) My w ogóle lubimy mięsko z piersi kurczaka :) Dużo z niego można zrobić, na wiele sposobów wykorzystać, no ale o tym też jeszcze będzie.
Dzisiejszy zestaw podany jest z buraczkami, trochę tak "zimowo", sprzecznie z teraźniejszą porą roku, ale doskonale wiecie, że jeszcze nadrabiam zaległości :D Tak naprawdę możecie podać je z dowolną surówką, ogórkiem małosolnym, sałatą, z czym chcecie :)
Składniki na "mój zestaw" :
- jedna spora pierś z kurczaka
- 4 duże ziemniaki
- pęczek koperku (jeżeli robicie to danie, kiedy nie ma świeżego, choć w sklepie raczej zawsze jest, to możecie użyć zamrożonego, ja chyba tutaj na tym zdjęciu wtedy takiego używałam)
- mąka kukurydziana (można zwykłą pszenną w zamian)
- bułka tarta
- jajko
- ostra papryka
- sól, pieprz
- olej rzepakowy do smażenia
- buraczki (ja miałam zawekowane przez moją babcię, jeśli nie macie to 2 małe surowe, dalej napiszę jak je zrobić, choć zajmie to trochę czasu. Jeżeli buraczki będziecie robić sami to będziecie potrzebować jeszcze: jabłko, ocet, sól, pieprz, cukier)
Jeżeli będziecie robić sami sałatkę z buraków to proponuję zacząć od niej. Buraki myjemy i gotujemy w całości w osolonej wodzie, pod przykryciem, do czasu aż zmiękną (myślę, że to będzie około godziny, w zależności od wielkości buraków). Kiedy się ugotują, obrać ze skórki i zetrzeć na tarce (proponują robić to w gumowych rękawiczkach :P ) Do buraczków, obrać i zetrzeć jabłko, dodać ocet, cukier, sól i pieprz, tak, żeby smaki się zrównoważyły :) I gotowe :)
W czasie kiedy będą gotować się buraki, z powodzeniem można obrać sobie ziemniaki, pokroić na 4 lub 6 części (w zależności od wielkości ziemniaka, ja duże zazwyczaj kroję na 6 części). Ziemniaki wypłukać i zalać zimną wodą. Wstawić na średni ogień, kiedy zaczną się gotować wsypać bardzo płaską łyżkę soli. Gotować do miękkości (około 30-40 minut).
Pierś z kurczaka umyć, Jeżeli ma polędwiczkę, to ją odciąć i również wykorzystać do usmażenia (wyjdzie taki mniejszy kotlecik). Pierś przeciąć na pół (w poprzek, tak jakbyśmy kroili bułkę na kanapkę) :D Wyjdą nam wtedy 2 kotlety + polędwiczka jeśli była. W zasadzie kotletów tych nie trzeba będzie już rozbijać po przekrojeniu, jednak my lubimy troszkę cieńsze, dlatego delikatnie je tłuczkiem rozbijam.
Następnie solę i pieprzę z jednej i drugiej strony. Doprawiam też ostrą papryką z jednej strony. W jednym talerzu rozbijam i rozbełtam jajko z odrobiną soli, w drugim mieszam bułkę tartą z mąką kukurydzianą ( tak jak pisałam można zastąpić ją zwykłą mąką pszenną, ja lubię kukurydzianą, bo daje ładny, złocisty kolor i pasuje do kurczaka). Panieruje rozbite i doprawione filety w jajku i bułce z mąką i smażę na rozgrzanym oleju z obu stron aż zrobią się rumiane.
Ziemniaki odcedzam, posypuję poszatkowanym koperkiem :)
Nakładam wszystko na talerz i gotowe :) Niedzielny obiad można zacząć :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz