Składniki:
- 3kg jabłek
- 1/4 szklanki wody
- 3 łyżki cukru
opcjonalnie cynamon.
Jabłka te były same w sobie tak słodkie, że w zupełności wystarczyło tylko tyle cukru. Jego ilość jak zwykle można modyfikować wg własnych upodobań.
Przygotowanie rozpoczynamy od obrania jabłek, pokrojenie ich na ćwiartki i wykrojenia gniazd nasiennych oraz ogonków. Tak obrobione jabłka wrzucamy do garnka, zalewany wodą i dusimy na wolnym ogniu aż rozpadną się i powstanie mus. Oczywiście co jakiś czas mieszamy. Pod koniec dodajemy cukier, gotujemy jeszcze chwilkę i gotowe.
Przepis wydaje się szybki, jednak jabłka do pełnego rozpadnięcia się i uzyskania pożądanej konsystencji potrzebują paru godzin... Jednak zaręczam, że absolutnie warto.
Po ugotowaniu musu, wlewamy go do wyparzonych słoików, kiedy wystygnie zakręcamy i pasetryzujemy 20 minut :)
Na koniec zdjęcie moich ostatnich przetworów. Oprócz konfitury z wiśni, opisywanej w poprzedniej notce i dzisiejszego musu jabłkowego, na zdjęciu są również tarte na zimę buraczki. Kiedyś, przy którymś obiedzie opisywałam po krótce jak je przygotować. Jednak, aby zrobić taką ilość do słoików i aby były smaczne, tak, żebym mogła napisać tu na nie pełen przepis, muszę go jeszcze dopracować i zasięgnąć języka największego specjalisty w mojej rodzinie - babci :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz