sobota, 4 czerwca 2016

19. Pomysł na... śniadanie, cz.2 - kasza jaglana.

Powracam z tematem śniadań :) Dzisiaj moje trzy propozycje na śniadanie z popularnej ostatnio kaszy jaglanej.
O jej wspaniałych możliwościach mówi się duużo. Kasza ta pochodzi z prosa, nie zawiera więc glutenu, na którego unikanie jest teraz moda, jest lekkostrawna, ma dużo białka, witamin z grupy B, a to, co mnie w niej urzekło to jej działanie przeciwwirusowe, wskazana jest w przeziębieniach, podnosi odporność :)
Same zalety :)
Wadą jest tylko to, że przyrządzona w nieodpowiedni sposób może być gorzkawa, choć przyznam szczerze, że mi się to jeszcze nie zdarzyło.
Sekretem jej przygotowania, żeby miała dobry smak i sypką konsystencję jest przepłukanie "surowej" kaszy wodą na sitku, aż woda ściekająca z sitka będzie przeźroczysta.
Pasuje zarówno do słodkich dań jak i słonych, w dzisiejszym poście przedstawię ją na słodko, bo tak lubię najbardziej i takie śniadania lubię najbardziej :) Aaa i jeszcze jedno.. Moje dzisiejsze dania z kaszy jaglanej, śmiało mogą posłużyć także za zdrowe desery :)

Pierwszym daniem z kaszy jaglanej, które przedstawię, jest najbardziej podstawowa jej wersja: Kasza jaglana z owocami.
Składniki: (dla 1 osoby)
  • 1/3 kubka surowej kaszy jaglanej
  • 2/3 kubka wody lub mleka (w zależności w czym chcecie ją ugotować)
  • 1-2 łyżki miodu (w zależności jaką słodkość chcemy uzyskać)
  • ulubione owoce, u mnie: banan, czerwony grejfrut, zielone winogrono 
Tak jak wspominałam powyżej, zacząć od przepłukania kaszy jaglanej na sitku zimną wodą, przełożyć do garnka i zalać 2/3 kubka wody lub mleka. Gotować na wolnym ogniu, pod przykryciem 15 minut, nie mieszając. W tym momencie można dodać miodu do gotującej się kaszy, ale można też polać nim kaszę bezpośrednio przed podaniem. W czasie, kiedy kasza się gotuje pokroić dowolnie ulubione owoce, jakie chcemy do niej dodać. 
Kiedy kasza wchłonie wodę, napęcznieje, przesypać do miseczki, talerzyka, dodać owoce, miód i gotowe :) 

Z uwagi na to, że to śniadanie i nie zawsze mamy czas na to, żeby bawić się w gotowanie rano, to z powodzeniem możemy ugotować sobie kaszę dzień wcześniej i rano odgrzać w mikrofali bądź przelać wrzątkiem i później dodać ulubione składniki :) 

Jeśli chodzi o te danie, to zamiast miodu możemy użyć np. syropu klonowego, uzyskamy bardziej orzechowy posmak :) Lub  jeżeli nie mamy ani tego, ani tego, to ewentualnie może być cukier, choć wiemy, że nie jest on najzdrowszy no i trzeba go wtedy dodać już w momencie gotowania kaszy.


Danie nr 2 to czekoladowy budyń z kaszy jaglanej

Do tego dania z powodzeniem można ugotować sobie kaszę dzień wcześniej. No i jest to danie mleczne, więc dla osób, które nie mają problemu z tolerancją laktozy, szczególnie rano :P Zaznaczę jeszcze, że do jego przygotowania potrzebny będzie dobry blender lub malakser.

Składniki: 
  • 4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 7 łyżek mleka
  • 1-2 łyżki miodu lub syropu klonowego (co macie i co bardziej lubicie, w ostateczności może być też cukier)
  • 2 łyżeczki kakao
  • wiórki kokosowe lub płatki migdałowe do posypania
Jeżeli będziemy gotować rano kaszę, to tak samo jak w poprzednim przepisie :) 
Jeśli mamy już ugotowaną kaszę, to przekładamy ją do malaksera lub pojemnika, w którym będziemy blendować, dodajemy podgrzane mleko, kakao i miód. Blendujemy na gładką masę. Przekładamy do miseczki, posypujemy wiórkami lub migdałami i gotowe :) 


I danie nr 3, chyba najsmaczniejsze z tych trzech, mimo, że wszystkie są pycha. Ale to mój faworyt, zarówno jeśli chodzi o walory wizualne jak i smakowe : Kokosowa jaglanka z jabłkami.



Ta jaglanka smakuje jak kokosanki, możecie mi wierzyć :) Podkreślę znów, że jest to danie na bazie mleka, więc dla osób nie mających problemów z tolerancją laktozy, no chyba, ze mleko krowie zastąpicie mlekiem kokosowym, wtedy będzie jeszcze bardziej "kokosankowe" :D No i w tym daniu akurat raczej nie można użyć kaszy ugotowanej dzień wcześniej, chyba, że całe to danie przygotujemy dzień wcześniej i przechowamy w lodówce przez noc, bo zimne smakuje tak samo dobrze jak ciepłe. 

Składniki: 


  • 3 łyżki surowej kaszy jaglanej
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 0,5 szkl. wody
  • 0,5 szkl. mleka
  • łyżka miodu
  • 1 jabłko
  • szczypta cynamonu
Do garnka wlewamy wodę, mleko i miód, zagotowujemy. Kiedy się zagotuje, wsypujemy kaszę i wiórki. Gotujemy do czasu, aż kasza wchłonie cały płyn. Pod koniec gotowania, mieszamy, aby nie przypalić dna. 
Jabłko obieramy i ścieramy na tarce na grubych oczkach. 
W naczyniu układamy warstwami: kasza, jabłko, kasza, jabłko. Dobrze, jeśli to jabłko będzie wierzchnią, ostatnią warstwą, wtedy posypujemy je cynamonem. 
Pyyycha :) Chyba sobie jutro zgotuje takie śniadanko, bo aż mi ślinka pociekła jak pisałam ten przepis mmm :D


No i to na tyle jeśli chodzi o kasze jaglaną. Od siebie mogę dodać, że polecam nawet tym, którzy za kaszami nie przepadają. Dodatki zmieniają ich smak, tak, że nie czujemy, że jemy kaszę :)) 

A co do śniadań to oczywiście ciąg dalszy jeszcze nastąpi... Za jakiś czas :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz