środa, 29 czerwca 2016

28. Truskawkowe napoje - koktajl i kompot.

Zaległości wciąż zostawiam w tyle, a tymczasem kończy się sezon na truskawki. :(
 Byłam baaaardzo niepocieszona, że na ryneczku mój ulubiony Pan dostawca ma już resztki. Szkoda.
W tym roku robiłam dużo dań z truskawek, ale jeszcze się nimi nie nasyciłam. Szybko jakoś to zleciało.
Na szczęście część zdążyłam zamknąć sobie w słoiczkach w postaci dżemu (na dżemik też będzie przepis, w kolejnych wpisach), a część zamroziłam. Starałam się z nich wycisnąć jak najwięcej. Dlatego przygotowywałam je w różnej postaci. Dzisiaj przedstawię Wam koktajl i kompot.
Koktajl to chyba najprostsza rzecz, jaką można poczynić z truskawek. Wystarczy blender, truskawki, miodek lub cukier i mleko. Robi się też szybcikiem. Składniki można sobie modyfikować pod siebie. Oto moje:
  • Szklanka truskawek
  • łyżka miodu (można zamiast miodu cukier lub syrop np. klonowy)
  • mleko (i zamiast mleka można użyć: maślanki, kefiru, jogurtu naturalnego)
Truskawki umyć, odszypułkować, wrzucić do naczynia (miski, naczynia od blendera), dodać miód lub cukier i zblendować. Dolać mleka lub innego ulubionego nabiału. Pomieszać, przelać do szklanki i gotowe :) 

Drugi napój to oczywiście kompot. Kto by go nie lubił? Pamiętam jak wszelkie kompoty robiła moja babcia, w słoikach, na zimę. Ja jeszcze sama w ten sposób nie próbowałam. Tylko tak "na świeżo" w garnku. 
Składniki:
  • Truskawki - ilość zależy od pojemności garnka i od tego, ile chcemy zrobić kompotu
  • Woda
  • cukier
Truskawki dokładnie umyć, odszypułkować. Zalać zimną wodą (najlepiej, żeby była zimna, bo wtedy podczas gotowania truskawki oddadzą najwięcej smaku). Wstawić na średni ogień, gotować około godziny, półtora. Pod koniec gotowania dosłodzić cukrem, jak kto lubi, no i jego ilość również zależy od tego, ile kompotu nam wyszło. Ja dawałam z tego co pamiętam około 4-5 łyżek. Pogotować jeszcze chwilę i gotowe. Kiedy wystygnie, można podawać z miętą i lodem. Pycha :)

Tak jak pisałam powyżej, choć truskawkowy zawrót głowy mija, to u mnie na blogu, dopiero się zacznie :) Bo w zanadrzu mam jeszcze trochę przepisów :) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz