środa, 1 czerwca 2016

18. Tatar wołowy

Dziś danie, które jest specjalnością mojego dziadka i to on nauczył mnie je jeść w ten oto sposób :D

Tatar to w ogóle kontrowersyjne danie, nie lubiane i krytykowane przez wiele osób ze względu na to, że to surowe mięso i surowe jajo... Ja tam surowiznę uwielbiam i nie boję się włośnic :D Przyznam się, że ja nawet, gdy robię mielone z wieprzowiny czy piersi kurczaka to po wymieszaniu z przyprawami chętnie zjadłabym połowę miski (tak, wiem, że nie można :P ) dlatego próbuję tylko paluchem :)
Tatar dobrze jest zrobić samemu z polędwicy wołowej. Warunkiem koniecznym jest, aby była ona bardzo świeża. Niestety, w moim stosunkowo małym mieście, nie znam miejsca, gdzie mogłabym taką zakupić, dlatego mój tatar jest trochę oszukany, gdyż kupuję już gotowe, rozdrobione, pakowane specjalne mięso w supermarkecie :( No cóż, broni się smakiem, choć wiem, że w składzie jest nie tylko same mięso. :( 

Składniki:
  • polędwica wołowa lub gotowy tatar ze sklepu
  • pół cebulki (może być zwykła, dymka lub czerwona)
  • ogórek kiszony
  • żółtko
  • sól, pieprz
  • ostra papryka
  • majeranek 
  • pieprz ziołowy
  • opcjonalnie maggi w płynie (mój dziadek dodaje, ale ja nie używam tej chemii) 
Jeżeli ktoś zdecyduje się na świeżą polędwicę wołową, to pierwszym krokiem jest oczyszczenie jej z wszelkich błon i bardzo drobne posiekanie. Jeśli robimy z gotowego mięsa ze sklepu to po prostu przekładamy je na talerz. 
Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę, to samo robimy z ogórkiem. Obkładamy mięsko tak jak widoczne to jest na zdjęciu powyżej. W mięsku robimy wglębienie, dodajemy w nie przyprawy i żółtko.

Bezpośrednio przed spożyciem, mieszamy wszystko razem aż się połączy i jemy, najlepiej z chlebkiem :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz