wtorek, 7 czerwca 2016

21. Pikantne udko z patelni z ziemniaczkami i buraczkami :)

Znów kurczak :) Jak większość osób (mniemam) lubię drób, zarówno przygotowywać jak i jeść :) Lubię go za jego łatwość przygotowania, za to, że nie jest tłuste, ale smaczne, no i oczywiście za jego przystępną cenę :)
W czasach, gdy jeszcze nie miałam piekarnika, z braku innej możliwości, dość często udka przygotowywałam właśnie w ten sposób - na patelni. W brew pozorom, wcale nie było to takie tłuste danie, bo obsmażone - a to poprzez duszenie go na patelni w wodzie. No ale to za chwilkę.

To znów nieco zimowa wersja z ziemniakami i buraczkami :) Jeśli chodzi o te dwa dodatki, instrukcję ich przygotowania możecie znaleźć w poprzednim przepisie (czyli dokładnie tutaj). 

W przygotowaniu mięska bardzo ważna jest marynata. Najlepiej oczywiście, jeżeli udka zamarynujecie już dzień wcześniej i potrzymacie całą noc w lodówce. Ale jeśli nie, to wystarczy chwilka przed smażeniem - też wyjdą dobre.

Składniki: (na 2 osoby)

  • 2 całe udka lub ćwiartki z kurczaka
  • sól
  • pieprz
  • łyżeczka ostrej papryki
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • szczypta mielonego chilli
  • przyprawa do kurczaka (najlepiej z Prymat lub Kamis - nie zawierają sztucznych polepszaczy, ani żadnej chemii, lecz samą mieszankę przypraw no i sól, która zazwyczaj jest na pierwszym miejscu, wtedy solę mięso sama mniej lub wcale w zależności ile tej przyprawy sypię) 
  • olej rzepakowy
W przygotowaniach, zgodnie z tym co napisałam powyżej, ominę instrukcję gotowania ziemniaków czy robienia buraczków. Zajmę się tylko mięskiem. 
Udka myjemy, oczyszczamy ze zbędnej skóry i tłuszczu (teoretycznie nie musicie oczyszczać, jednak ja zawsze to robię, gdyż trochę brzydzi mnie ta skóra i "nawisy" z łoju, szczególnie przy ćwiartkach, ale to też nie oznacza, że odcinam całą skórę z udek, tą na wierzchu, przykrywającą mięsko zostawiam, odcinam tylko tą co zwisa, nadwisa itd.). Następnie przekładamy do miski, posypujemy wszystkimi wymienionymi wyżej przyprawami, dodajemy troszkę oleju, żeby wetrzeć przyprawy w mięso i mieszamy (najlepiej ręką) tak, aby pokryć całe udka marynatą. Odstawiamy do zamarynowania ( może być na całą noc, na godzinkę, a jeżeli nie mamy czasu, to pomijamy ten krok). 
Następnie rozgrzewamy trochę oleju na patelni i kładziemy na niej udka. Podsmażamy do momentu wyraźnego zrumienienia skórki (uwaga! może pryskać olej - tego nie znoszę najbardziej). Kiedy z obu stron mięso będzie zrumienione, wlewamy na patelnię zwykłą wodę - tyle, aby przykryła mięso. Zmniejszamy ogień na średni, przykrywamy pokrywką (lub gdy ktoś nie ma to folią aluminiową, bardziej błyszczącą stroną do patelni) i dusimy około 50 minut - godziny. Jeżeli woda wyparuje wcześniej, to dolewamy :) Pod koniec pieczenia, powinien utworzyć się kleisty "sos", wtedy też udka się jeszcze trochę podsmażą i skórka będzie chrupiąca :) 

I to tyle :) Życzę smacznego :) Temat udek jeszcze mam w zanadrzu, więc powróci :) Z tym, że w innym wydaniu :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz