A dzisiaj takie ot danie, którego przepis jest krótki a które chodziło za mną cały dzień i które sobie przygotowałam na kolację, ale na spokojnie można je jeść jako deser lub jako śniadanie - oczywiście, bo jest to danie typowo śniadaniowe.
Omlet biszkoptowy - długo nie potrafiłam go robić tak, aby był puszysty i aby rzeczywiście miał konsystencję biszkoptu. Wyszedł mi dopiero, kiedy zrobiłam go wg przepisu Mariety, delikatnie go modyfikując.
Do jego przygotowania potrzebujemy:
- 2 jajek - najlepiej w temp. pokojowej
- czubata łyżka mąki
- łyżka mleka
- szczypta proszku do pieczenia
- szczypta soli
- pół łyżeczki mąki ziemniaczanej
- łyżeczka cukru lub cukru pudru
- masło do smażenia
Oddzielamy żółtka od białek do dwóch różnych misek. Żółtka mieszamy łyżką z mąką i mlekiem, dodajemy proszek do pieczenia, sól i cukier. W drugiej misce ubijamy białka, kiedy będą puszyste i lekko białe dosypujemy mąkę ziemniaczaną i ubijamy dalej do uzyskania sztywnej konsystencji. Na patelni roztapiamy masło i smażymy na małym ogniu z jednej i drugiej strony.
Przekładamy na talerz, możemy podać z:
- cukrem pudrem
- owocami i cukrem pudrem
- owocami i jogurtem
- sosem lub musem owocowym
- sosem owocowo-jogurtowym
- miodem
- syropem klonowym
U mnie na zdjęciu jeden z owocami i cukrem pudrem oraz drugi z sosem ze zblendowanych owoców leśnych z cukrem i wymieszanym z jogurtem :) Oba smaki świetne :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz