Dziś ciasto "stefanka" bez pieczenia, na herbatnikach i budyniach. Bardzo proste, dość łatwe i szybkie w przygotowaniu..... i jedzeniu. :)
Swojego czasu, dużo polowałam na takie ciasta bez pieczenia, a to dlatego, że nie miałam w mieszkaniu piekarnika (uroki wynajmowania) :P Próbowałam różnych takich ciach, które wydawały mi się interesujące. Do "stefanki" akurat podchodziłam sceptycznie, bo co może być niezwykłego w budyniu czekoladowym? No ale chęć zjedzenia w końcu jakiegoś domowego ciasta przeważyła. I wyszło super, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło.
Do przygotowania potrzebujemy: (ja używałam połowy ilości składników akurat, bo robiłam to ciasto w... plastikowym pudełku o wym. 19cmx19cm)
- 3 duże opakowania herbatników
- 700ml mleka
- 2 opakowania budyniu czekoladowego
- 150g cukru
- 250 g masła - miękkiego
- 400 ml śmietanki 30 lub 36%
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 op. fixów do ubijania śmietany
Zaczynamy oczywiście od przygotowania budyniów. Tak jak na opakowaniu, tylko dodajemy tyle mleka, ile jest podane w przepisie a nie na budyniach i połowę ilości cukru podaną w przepisie. Powinien wyjść gęsty budyń. Jak wyjdzie - odstawiamy do ostygnięcia :)
Masło miksujemy na puch z pozostałą ilością cukru, dodając stopniowo ostudzony budyń. Miksujemy do jednolitego połączenia się składników.
Blaszkę lub pudełko lub cokolwiek, co nadaje się do zrobienia tego ciasta wyścielamy papierem do pieczenia lub folią spożywczą (nie musicie wyścielać, ja to robię, bo po pierwsze łatwiej mi się wyciąga ciasto, po drugie jeśli chodzi o blaszki to strasznie nie lubię, kiedy przechodzi nimi ciasto i ma taki metaliczny posmak szczególnie brzegi blee, a po trzecie, mniej się brudzi naczynie i łatwiej je umyć ) i na to wykładamy warstwę herbatników (można to też zrobić wcześniej, kiedy budyń stygnie). Następnie na herbatniki dajemy dość cienką warstwę budyniowej masy, na nią znów herbatniki, masę, herbatniki, masę, herbatniki. I tak aż wam się skończy któryś z produktów. Ważne tylko, by ostatnią warstwą były herbatniki :)
Po tej czynności przykrywamy wszystko folią spożywczą i do lodówki na 2-3 godzinki.
Po tym czasie wyciągamy ciacho, przykrywamy je talerzem lub deską, na której to ciacho będziecie podawać i przechowywać i odwracamy do góry dnem :)
Miksujemy śmietanki z fixami i cukrem pudrem i nakładamy na górę i boki ciasta.
Dekorujemy czym chcemy, ja swoje udekorowałam winogronem, roztopioną gorzką czekoladą i kakaem :)
Efekt taki :
A na koniec muszę dodać jeszcze, że to niestety nie był mój autorski przepis. Ale za to nieco zmodyfikowany niż pierwotna wersja, którą to znalazłam pod tym adresem: http://swojskiejedzonko.blogspot.com/2016/04/stefanka-czekoladowa-bez-pieczenia.html?m=1
Smacznego!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz