Podstawę przepisu na ten oto mus dostałam od samej Mariety, kiedy poprosiłam ją o niego na fb, poprzednio widząc jak przygotowuje go w programie. (Jednak dość dużo tu jej przepisów, ale za to prawie każdy zmodyfikowany). Oryginalna wersja była odrobinę inna niż ta, którą podaje jeszcze z dodatkiem sosu z fig i bez dodatku mleka, ale ja oczywiście zmodyfikowałam go po swojemu :)
Jeśli chodzi o dodatki to ja robiłam z borówkami amerykańskimi a druga wersja z czerwonymi winogronami i filetami pomarańczy :) Ale myślę, że równie pysznie komponował by się z malinami, musem z malin lub truskawkami... eech rozmarzyłam się.
Składniki:
- 100 g ( tabliczka) gorzkiej czekolady
- 100 g (tabliczka) mlecznej czekolady
- 3 łyżki śmietanki 30% lub 36%, mleka lub wody
- łyżka dowolnego likieru (ewentualnie, niekoniecznie)
- 2 duże jaja
- szczypta soli
- opakowanie dużej śmietanki 30% lub 36%
- dowolne, ulubione owoce
W kąpieli wodnej rozpuszczamy i łączymy czekolady z 3 łyżkami śmietanki, wody lub mleka i jeśli dodajemy to z likierem. (Ja za pierwszym razem dodawałam malibu, w przepisie był likier kawowy, ale tak naprawdę może być dowolny). Odstawiamy do ostygnięcia.
Jajka sparzamy wrzątkiem, oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Do żółtek dodajemy ostudzoną czekoladę. Ubijamy śmietankę. Do żółtek połączonych z czekoladą dodajemy partiami pianę z białek delikatnie mieszając. Kiedy masa się połączy dodajemy 2 łyżki ubitej śmietanki, delikatnie mieszając.
Rozlewamy do pucharków, wkładamy do lodówki. Kiedy trochę stężeje dekorujemy po wierzchu bitą śmietaną, ulubionymi owocami i ewentualnie posypujemy odrobinę kakao lub kawy rozpuszczalnej.
Mus powinien być dobry po około 3 godzinach w lodówce, ale oczywiście im dłużej postoi, tym będzie lepszy.
I jeszcze jedno zdjęcie wersji nr 2 :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz