Podstawowym kłopotem jest kwestia "co zjeść?", choć możliwości tak naprawdę jest mnóstwo - mnóstwo mam też zdjęć moich śniadań.
Dziś w części pierwszej przedstawię propozycję najbardziej standardowych "dań" - kanapek. No tak, kanapka jest dobra na wszystko i szybka w przygotowaniu i może być przecież ze wszystkim. Wśród moich propozycji pojawia się:
Kanapka z sałatą, serem mozarellą, wędzonym łososiem i koperkiem. - to taka wersja "na bogato", kompozycja baardzo pyszna :)
A tu kanapki trochę inaczej - forma tostów francuskich z żółtym serem, wędlinką, zielonym ogórkiem. To świetna opcja kiedy nie mamy świeżego pieczywa. Bułkę lub bagietkę kroimy na małe kromeczki, obtaczamy w rozbełtanym posolonym trochę jajku i smażymy na patelni z tłuszczem (najlepiej masłem), kiedy tosty podsmażą się z jednej strony, obracamy je i szybko kładziemy na nie plasterek żółtego sera. Smażymy jeszcze parę minut, wyciągamy, kładziemy szynkę, ogórka i gotowe. Efekt świetny i pyszny :) Mimo, że trochę bardziej pracochłonne niż zwykłe kanapki to polecam z całego serca- warto.
A tutaj kanapki z pastą jajeczną. Akurat ta wersja pasty na zdjęciu jest dość uboga, ale ogólnie najlepsza pasta, jaką uwielbiam składa się z: 2-3 jajek, łyżki majonezu, łyżeczki musztardy, koperku, szczypiorku, soli, pieprzu. Majonez można zastąpić jogurtem lub wymieszać te dwa. Jajka ugotować na twardo, rozgnieść widelcem, pokroić koperek i szczypiorek, wymieszać wszystko z pozostałymi składnikami, nałożyć na ulubiony chlebek i już :) Do pasty można dodać ulubione warzywa - rzodkiewkę, ogórka, pomidora, ale ja jednak warzywa wolę jeść osobno :)
A tu takie najbardziej standardowe kolorowe kanapeczki - sałata, wędlinka, pokrojone pomidorki koktajlowe, cebula, sól, pieprz. Swoją drogą uwielbiam połączenie pomidorów z cebulą, solą i pieprzem mmm :) A jeszcze bardziej kiedy ten zestaw podany jest też z żółtym serem :)
I kolejny hit jak dla mnie jeśli chodzi o zestaw śniadaniowy - twarożek ze szczypiorkiem na świeżej bułeczce a do tego ulubione warzywka. Niektórzy taką wersję twarożku określają pasta twarogowa - może być i tak. Ja mój wykonuję mieszając półtłusty twaróg ze śmietaną lub jogurtem, solą i pieprzem :)
Myślę, że jak na jeden wpis wystarczy. :) Temat śniadań na moim blogu wróci jeszcze nie raz, bo mam mnóstwo innych propozycji, zaczynając od mlecznych śniadań dla tych, którzy tolerują laktozę :P a kończąc na śniadaniach bardziej pracochłonnych :) Ale o tym w swoim czasie.
Ciąg dalszy nastąpi.... :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz