Drożdżowe to takie ciasto - smak lata, mi się tak kojarzy, choć przecież można i zrobić je z dodatkiem konfitur, mrożonych owoców czy po prostu z kruszonką - moje, które przedstawię dzisiaj jest z dodatkiem mrożonych wiśni.
Ostatnio trochę się zraziłam do jego robienia, bo parę razy nie wyrósł mi zaczyn ze świeżych drożdży z niewiadomo jakiej przyczyny :/ Ale zamieniłam je na suche i z tymi wychodziło mi za każdym razem :)
Składniki:
CIASTO:
- 15 g suchych drożdży (to przeważnie ok. 2 opakowania) lub 30g świeżych
- 400g mąki
- 0,5 szkl. mleka
- 0,5 szkl. wody
- 100g masła (pół kostki)
- 3 jajka
- można odrobinę cukru, jeśli ktoś lubi słodkie
- dowolne owoce
KRUSZONKA:
- 50g masła
- 8 łyżek mąki
- 6 łyżek cukru
Jeżeli używacie świeżych drożdzy, to należy zacząć od zrobienia zaczynu. Drożdże (najlepiej jeśli będą w temp. pokojowej a nie takie prosto z lodówki) kruszymy, zasypujemy łyżką cukru, mieszamy, dolewamy ciepłe (nie gorące! powinno być takie jak kąpiel dla niemowlaka :) ) mleko i mieszamy, odstawiamy pod przykryciem na 20 minut, żeby wyrosły. Jeżeli używacie tak jak ja suchych drożdzy, to pomijamy ten krok.
Roztapiamy masło. Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, jajka, cukier (opcjonalnie), suche drożdże lub zaczyn (jeżeli dodajemy suche drożdże to wlewamy ciepłe mleko bezpośrednio do mąki). wyrabiamy ciasto, na koniec dodając roztopione i przestudzone masło. Znów wyrabiamy na gładkie, elastyczne ciasto.
Odkładamy pod przykryciem w ciepłe miejsce na godzinę. Mój patent na ciepłe miejsce w domu jest taki, że odpalam na parę sekund palnik na płycie elektrycznej, kiedy zrobi się ciepły (nie gorący!) to kładę na nim miskę z ciastem oczywiście przykrytą. To samo tyczy się, gdy robię zaczyn.
Po godzinie, ciasto powinno urosnąć. Przekładamy je wtedy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, przykrywamy i odstawiamy jeszcze takie rozłożone na blasze ciasto na 30 minut.
W tym czasie szykujemy sobie owoce i robimy kruszonkę łącząc masło, mąkę i cukier i rozcierając je palcami.
Piekarnik rozgrzewamy do 175 st.
Po 30 minutach nakładamy owoce w dowolny sposób i posypujemy kruszonką. Tak przygotowanie ciasto wstawiamy do piekarnika na 35-45 minut. Będzie widać po wierzchu jak mocno jest zarumienione i ile czasu jeszcze potrzebuje.
Smacznego ! Moje drożdżowe (drugie w życiu i pierwsze w nowym piekarniku) wyglądało tak:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz